Wyprzedaż w środku sezonu | Rabaty do 70% na szeroki wybór marek odzieży projektantów najwyższej klasy.
VDOMA

„Wolałabym pomówić o swoich ubraniach”: Osaka w 1/8 finału Wimbledonu

Kimono w duchu „Kill Billa” na wejściu, 6:1, 6:3 na korcie i najlepszy wynik w karierze na tym turnieju.

Naomi Osaka nadal robi na Wimbledonie mocne wrażenie: łącząc barwność poza kortem z rosnącą pewnością siebie na nim, pokonała nierozstawioną Australijkę Darię Kasatkinę 6:1, 6:3 i po raz pierwszy awansowała do 1/8 finału.

Powszechnie uchodzi za jedną z głównych ikon stylu w tenisie, a jej efektowne sukienki z pierwszego tygodnia przyciągnęły sporo uwagi. Ale czterokrotna zwyciężczyni turniejów Wielkiego Szlema z Japonii pozwala przy okazji wypowiedzieć się także swojemu tenisowi.

Sama Osaka nie ma jednak nic przeciwko temu, żeby rozmowa dalej toczyła się o strojach. „Szczerze mówiąc, wolałabym pomówić o swoich ubraniach — powiedziała na konferencji prasowej. — W pewnym sensie mam wrażenie, że jestem znacznie lepiej przygotowana do mówienia o ubraniach niż o swoim tenisie. To dziwne, bo gram w tenisa od ponad dwudziestu lat. W niektóre dni nie czuję się w tym ekspertką. A jeśli chodzi o mój wygląd, mogę ciągnąć bez końca. Naprawdę bawi mnie to, że ludziom nie jest to obojętne i że rozbierają na czynniki pierwsze tkaniny i historie powstania. Nie mam nic przeciwko”.

Zrzuciwszy kolejną wariację swojego wejściowego zestawu w duchu „Kill Billa” — tym razem szlafrok w kwiatowy wzór — rozstawiona z numerem 14 połączyła siłę z precyzją. W trzecim gemie posłała bekhend na wylot, przełamała podanie Kasatkiny, przypieczętowała głębokim forhendem podwójne przełamanie i przemknęła przez pierwszego seta na zalanym słońcem korcie nr 1. „Nigdy wcześniej nie wygrałam na tym korcie, więc bardzo się cieszę, że mam tu teraz naprawdę dobre wspomnienie” — powiedziała przy głośnych brawach.

„Im dłużej jestem w turnieju, tym więcej historii opowiem swoimi stylizacjami, bo uwielbiam je miksować — dodała Osaka. — A w tenisie też czuję się teraz bardzo dobrze. Dość pewnie. Wydaje mi się, że gram naprawdę dobrze. Ale pytań o tenis można zadać ograniczoną liczbę, rozumiecie? A pytania o ubrania są jakby nieskończone”.

28-letnia Japonka, która doszła do swojego pierwszego finału na trawie w Bad Homburgu, gdzie wycofała się z powodu kontuzji, pokazała, że może być siłą także w drugim tygodniu Wimbledonu: w drugim secie roztrwoniła wczesną przewagę, ale doszła do dwóch piłek meczowych i efektownie wykorzystała drugą.

Następna rywalka zapowiada się intrygująco — liderka światowego rankingu Aryna Sabalenka albo była zwyciężczyni Roland Garros Jelena Ostapenko, o miejsce w ćwierćfinale. „Pewność siebie mam dość wysoką — mówi Osaka. — Wiem, jak wygląda mój tenis na trawie. To daje dość stabilny stan przed meczem, kimkolwiek byłaby rywalka”.

03 lipca 2026