Wyprzedaż w środku sezonu | Rabaty do 70% na szeroki wybór marek odzieży projektantów najwyższej klasy.
VDOMA

Karuzela dyrektorów kreatywnych: kto dokąd odszedł i na co teraz patrzeć

W półtora roku zmieniło się kierownictwo w niemal wszystkich dużych domach. Zebraliśmy, kto gdzie wylądował — i dlaczego następny sezon pokaże, kto z nich trafił.

Moda przeżyła największą masową przesadkę dyrektorów kreatywnych od dekad. Jeśli zgubiłeś wątek — oto mapa, według której warto teraz oglądać wybiegi.

Balenciaga: Pierpaolo Piccioli. Mianowano go w maju 2025 roku, ale stanowisko objął dopiero w lipcu — po ostatnim pokazie couture Demny. Dom pokazuje couture raz w roku, każdego lipca, więc na przygotowanie debiutu Piccioli miał niemal cały rok. Wykorzystał go: pokaz odbył się pod gołym niebem w Cité Internationale Universitaire de Paris, a na widowni siedziały Demi Moore, Naomi Watts, Cynthia Erivo i Isabelle Huppert. Wśród rzeczy — mieniące się nakrycie głowy z kogucich piór, zrobione z Philipem Treacym, dla Gigi Hadid; suknia-bustier z trawiastozielonej jedwabnej gazary; trencz haftowany piórami emu. Po pokazie dom wyzerował swojego Instagrama i zostawił trzy posty — portrety pracowników studia i atelier, z podpisem: „To są ludzie, którzy zbudowali tę kolekcję razem ze mną”.

„Praca w couture to przywilej, bo można eksperymentować i wymyślać nowe rzeczy — powiedział Piccioli. — Sposób, w jaki dochodzi się do kolekcji, to droga, którą przechodzi się razem z ludźmi, i to jest największy skarb”.

Stoi za tym również ekonomia. Według szacunków Morgan Stanley sprzedaż Balenciagi w 2025 roku wyniosła 1,47 mld euro wobec 1,65 mld rok wcześniej. Dla porównania: za Demny przychody wzrosły ponad czterokrotnie — z 360 mln euro w 2015 roku. Według danych Keringu dom wrócił do wzrostu. „Pierpaolo Piccioli wnosi do marki odnowiony kierunek. Sądzimy, że pomoże to wzmocnić tożsamość, nie stępiając ostrości” — mówiła dyrektor finansowa Keringu Armelle Poulou.

Moschino: Loris Messina i Simone Rizzo, założyciele Sunnei, zostali współdyrektorami kreatywnymi po odejściu Adriana Appiolazy w czerwcu. Wybór logiczny: ich ostatni pokaz Sunnei we wrześniu 2025 roku nie był pokazem, lecz zainscenizowaną aukcją, na której licytowano w „modowych dolarach” — a o odejściu ogłosili kilka godzin później. Dla domu z dziedzictwem ironii i surrealizmu to trafienie. Debiut — we wrześniu 2026 roku na Tygodniu Mody w Mediolanie.

Jest jednak niuans: Moschino należy do grupy Aeffe, której idzie ciężko. W maju marka poinformowała akcjonariuszy o niewypłacalności, pod koniec 2025 roku przez grupę przeszły zwolnienia ponad 200 osób, a 3 czerwca dyrektorem generalnym mianowano Riccarda Bagolina — jemu powierzono wyciągnięcie zwrotu razem z dyrektorem ds. restrukturyzacji Stefanem Fallitim.

Rabanne: Olivier Rousteing przyszedł na miejsce Juliena Dosseny, który przepracował trzynaście lat. Pierwszy pokaz — w marcu.

Dalej z listy: Pieter Mulier odszedł z Alaïa do Versace, zostawiając Alaïa bez dyrektora kreatywnego — kolekcję robi studio. Demna przeszedł do Gucci, Maria Grazia Chiuri do Fendi, Meryll Rogge do Marni, Jonathan Anderson do Diora, Matthieu Blazy do Chanel. Sarah Burton zadebiutowała linią męską Givenchy. Antonin Tron stanął na czele Balmain. Drew Henry dostał Courrèges, Kai Nesselrath — Carven, Ludivine Poiblanc — A.P.C. Harris Reed odszedł z Nina Ricci, Marco De Vincenzo z Etro, Guillaume Henry z Patou.

Co z tego wynika praktycznie: niemal wszystkie debiuty są już za nami, a następny sezon to sezon drugich kolekcji. Debiut da się wyciągnąć na oczekiwaniach i życzliwości sali. Drugi pokaz tak nie działa: to właśnie po nim widać, kto naprawdę znalazł język domu, a kto po prostu udanie wyszedł na scenę.

15 lipca 2026