Wyprzedaż w środku sezonu | Rabaty do 70% na szeroki wybór marek odzieży projektantów najwyższej klasy.
VDOMA

Mediolan po raz pierwszy od lat obywa się bez debiutów — i to ciekawsze, niż się wydaje

Ani jednej premiery przez cały tydzień. Za to drugie kolekcje Chiuri w Fendi, Demny w Gucci i Rogge w Marni — moment, w którym staje się jasne, kto naprawdę trafił.

Europa w pełni lata, a terminarz Tygodnia Mody w Mediolanie na wiosnę-lato 2027 jest już gotowy. Od 22 do 28 września — 54 pokazy stacjonarne i sześć cyfrowych, dokładnie tyle samo co w poprzednim sezonie.

Różnica jest gdzie indziej. Po raz pierwszy od kilku sezonów z rzędu w kalendarzu nie ma ani jednego debiutu. Pieter Mulier pokaże pierwszą kolekcję dla Versace dopiero w 2027 roku, a sam dom drugi sezon z rzędu jest nieobecny w terminarzu — po odejściu Daria Vitalego w grudniu.

Ale właśnie dlatego sezon warto oglądać uważniej. Druga kolekcja to moment prawdy: debiut da się wyciągnąć na oczekiwaniach, za drugim razem już nie. 23 września — drugie wyjście Marii Grazii Chiuri w Fendi. 24 — Marni pod kierunkiem Meryll Rogge. 25 — Demna ze swoim drugim prêt-à-porter dla Gucci.

Tydzień otwiera Prada 22 września, tego samego dnia co indyjska streetwearowa marka Dhruv Kapoor i Diesel. Sobotnie sloty zabierają Dolce & Gabbana, Bottega Veneta i Ferragamo. W niedzielę wraca Giorgio Armani — pod kierownictwem kreatywnym Silvany Armani. Przez cały tydzień pokazują się Jil Sander, Missoni, Etro, Max Mara, Alberta Ferretti, Blumarine, The Attico i Act No.1.

Moschino pokaże kolekcję zrobioną przez studio: dyrektor kreatywny Adrian Appiolaza odszedł w czerwcu. Bossa w terminarzu nie ma w ogóle. Po raz pierwszy w Mediolanie pokazują się dwie marki portugalskiego pochodzenia — Marques'Almeida i Miguel Vieira, przy czym ten drugi zamyka tydzień.

I osobnym wydarzeniem — Vogue World Milano w dniu otwarcia, po edycjach w Nowym Jorku, Londynie, Paryżu i Los Angeles. Temat tym razem: rzemieślnicy i wartość pracy ręcznej w epoce technologii.

23 lipca 2026