Ameryka +15%, Bliski Wschód −22%: Prada rośnie mimo wojny
Przychody 1,4 mld euro. Versace, kupione w zeszłym roku, przyniosło 143 mln i „zachowało się zgodnie z oczekiwaniami”.
Przychody włoskiej grupy Prada wzrosły w pierwszym kwartale o 3% przy stałych kursach walut — bez uwzględnienia wkładu Versace. Dwucyfrowy wzrost sprzedaży w obu Amerykach zrównoważył słabość Europy i Bliskiego Wschodu.
Łączne przychody grupy za styczeń–marzec wyniosły 1,4 mld euro, w zasadzie zgodnie z konsensusem analityków Visible Alpha. Zdaniem prezesa Andrei Guerry sprzedaż przyspieszyła zwłaszcza w marcu i rosła dalej w kwietniu — jeśli nie liczyć efektu kryzysu bliskowschodniego.
Versace, kupione przez Pradę w zeszłym roku i przechodzące teraz integrację i restart, dołożyło 143 mln euro kwartalnych przychodów. W grupie zaznaczono, że marka, która niedawno zatrudniła Pietera Mulier jako nowego dyrektora kreatywnego, zachowała się zgodnie z oczekiwaniami.
Miu Miu — mniejsza marka, która w zeszłym roku ciągnęła wzrost całej grupy — zwolniła: jej sprzedaż wzrosła w kwartale o 2,4%.
„Grupa pokazała kolejny kwartał wzrostu w zaburzonym otoczeniu i przy najtrudniejszej bazie porównawczej w całym roku” — powiedział Guerra, dodając, że celem grupy jest rosnąć szybciej niż rynek.
W ujęciu regionalnym obraz mocno się rozjechał. Sprzedaż detaliczna wzrosła organicznie o 15% w obu Amerykach przy silnym popycie lokalnym i o 5% w regionie Azji i Pacyfiku — za sprawą Chin i Korei Południowej. Europa spadła o 6%: zaważyły słabsze wydatki podróżnych oraz umiarkowany spadek popytu lokalnego. Zarząd zauważył jednak „zachęcające sygnały w wydatkach turystów” w ostatnim czasie.
Bliski Wschód załamał się o 22% z powodu wojny w Iranie. Konflikt dotknął też inne regiony: turystom z Bliskiego Wschodu i z Azji trudniej jest podróżować.