Schiaparelli otworzył tydzień haute couture w Paryżu kolekcją z silikonu i pereł
Gorset lepiono rękami jak rzeźbę i odlano z silikonu. Koronka na żakiecie jest namalowana. A po wybiegu przeszły macki.
Tydzień haute couture w Paryżu otwiera ten, kto ma co pokazać. Tym razem pierwsze wypuszczono Schiaparelli — i dom odpowiedział kolekcją, którą łatwiej opisać jako zanurzenie niż jako pokaz. Nazwa mówi sama za siebie: „The Abyss”, czyli „Otchłań”.
Zacząć wypada od sukni, której gorset wygląda jak anatomiczny odlew. Nie odlewano go w formie — lepiono go rękami jak rzeźbę i dopiero potem odlano z silikonu i pomalowano na błękitno. Daniel Roseberry, kierujący domem od 2019 roku, mówi, że zespół opracowywał techniki i materiały, których w couture po prostu nie było.
Dalej — biały silikonowy żakiet z koronką, której nie ma: wzór namalowano techniką trompe-l'œil, czyli złudzenia optycznego. Chwyt dla domu nie nowy, sięgała po niego jeszcze sama Elsa Schiaparelli blisko sto lat temu.
Morze przebija przez całą kolekcję. Czarny lateks z mackami. Suknia z tiulu obsypana czarnymi silikonowymi punktami — to albo łuska, albo meduza, zależy, pod jakim kątem patrzeć. Obok — ultraobcisłe gorsety z syntetyku, przezroczyste haftowane spódnice i spodnie w całości pokryte perłami.
Na widowni siedzieli zdobywczyni Oscara Michelle Yeoh i Bad Bunny, który zagrał w Paryżu dwa weekendowe koncerty. Piosenkarz przyszedł w pastelowożółtym garniturze z plecionym złotym krawatem, a na klapie miał dwie broszki nie do pomylenia z niczym: zamek i oko.
Dalej tydzień tylko nabiera tempa. Tego samego dnia pokazywał Dior — Jonathan Anderson przedstawił drugą kolekcję couture od czasu nominacji; po styczniowym debiucie z kwiatowymi odniesieniami znów poszedł w naturę, sądząc po teaserach z roślinami i grzmotami burzy. We wtorek — Chanel i druga kolekcja Matthieu Blazy'ego. W środę — Balenciaga i Jean Paul Gaultier: oba domy niedawno zmieniły dyrektorów kreatywnych i opuściły poprzedni sezon. Łącznie do czwartku pokaże się trzydzieści domów.
Couture pozostaje sprawą wyłącznie paryską: pokazy odbywają się tylko tutaj, w styczniu — sezon letni, w lipcu — zimowy. Każda rzecz istnieje w jednym egzemplarzu i jest szyta ręcznie, najczęściej pod konkretne wydarzenie albo czerwony dywan.