Prada usunęła wszystko, co zbędne: „zrobić nowe z niczego”
Kolekcja nazywa się „Clarity”. Miuccia Prada i Raf Simons: „Przeciw przesadzie, przeciw skomplikowanemu materiałowi. Przeciw bezużytecznemu projektowaniu”.
Prada pokazała w Mediolanie kolekcję męską zbudowaną wokół poszukiwania tego, co konieczne: kolorowe denimowe komplety, skrócone skórzane kurtki w parze z wąskimi spodniami.
Kolekcja nazywa się „Clarity” — „Jasność”. Według domu zadaniem było zmierzać ku temu, co fundamentalne i sensowne, oraz stworzyć rzeczy obliczone na to, żeby wytrzymać próbę czasu.
„Ambicją było zrobić coś nowego z »niczego«. Przeciw przesadzie, przeciw skomplikowanemu materiałowi. Przeciw bezużytecznemu projektowaniu” — oświadczyli Miuccia Prada i Raf Simons.
Modele szli przez futurystyczne dekoracje: neonowe pasy podświetlające podłogę od spodu, przezroczyste ławki po bokach, zimne światło.
Wśród rzeczy — półprzezroczyste białe koszule-żakiety i spodnie z odsłoniętą konstrukcją szwów, a także dziane bezrękawniki w serek z geometrycznymi wzorami. Z akcesoriów — niewielkie nerki-woreczki ze skóry i innych materiałów.
Firmę założył w 1913 roku Mario Prada jako mediolański sklep z wyrobami skórzanymi. Od końca lat 70. jego wnuczka Miuccia przekształciła ją w globalną siłę luksusu, znaną z minimalistycznego projektowania i pracy z nietypowymi materiałami — przede wszystkim nylonem.
Wcześniej w tym samym miesiącu grupa zaprezentowała wewnętrzną warstwę odzieży dla astronautów NASA lecących na Księżyc — część próby zaczepienia się Prady w branży kosmicznej jako pierwszego z dużych graczy luksusowych.